niedziela, 10.02.2013

Przegrana bez walki!! - czyli mecz żaka starszego

Kolejny mecz w lidze żaków starszych rozegrała drużyna HUKS Niedźwiadki Gdynia/UKS Wikingowie Elbląg przeciwko Sokołom Toruń. Byliśmy gospodarzem meczu i zachowaliśmy się nazbyt gościnnie nie podejmując walki od początku do końca zawodów. Nie udało nam się kolejny raz zbliżyć umiejętnościami, wolą walki, dyscypliną taktyczną do toruńskiej drużyny.

Przegraliśmy wysoko 1:12 (0:1, 0:4,1:7). Bramkę honorową strzelił Kacper Niedźwiecki.

Wedle mojej subiektywnej opinii przegraliśmy już w szatni, wychodząc na lód każdy z zawodników i zawodniczek wiedział, że przegra tylko nie wiedział jak dużo. Było to niestety bardzo złe podejście, bo przeciwnik w tym dniu grał wyjątkowo słabo. Mogliśmy spokojnie wygrać ten mecz, ale przegraliśmy go w głowach. Zabrakło w naszej drużynie lidera, który wziąłby ciężar gry na siebie i pociągnął drużynę za sobą. Nic takiego nie miało miejsca i mecz wyglądał jak ślizgawka i to z obu stron. W tym całym marazmie lepiej zaprezentowała się drużyna Toruńska strzelając od drugiej tercji bramkę za bramką. Najgorsze jest to, że z tercji na tercję było coraz gorzej mimo mobilizacji obu trenerów jakby każdy czekał na gwizdek kończący mecz.

Był to najgorszy mecz, jaki widziałem w naszym wykonaniu, od kiedy gramy w lidze żaka starszego.

Mam tylko nadzieję, że wszyscy zawodnicy i zawodniczki wiedzą jak zagrali i wyciągną wnioski. Następne mecze już niedługo w Poznaniu zagramy ponownie z Sokołami oraz z Koziołkami.

In plus można zapisać dobre sędziowanie w wykonaniu najstarszych wychowanków HUKS Niedźwiadki Gdynia Krzysia Graczyka oraz Artura Podrackiego.


Oceny zawodników poniżej:

Bramkarze:

Wiktor Wencel: Zagrał na swoim dobrym poziomie bronił bardzo dobrze a statystyki same przemówią do połowy meczu, czyli do zmiany jedna bramka wpuszczona. Wszedł ponownie w trzeciej tercji i wybity z rytmu wpuścił kilka bramek, ale przy żadnej nie zawinił. Występ bardzo dobry

Dominik Siagło: Nie potrzebnie się stresuje po nieudanej interwencji, wszystkie zawody weryfikują twoje umiejętności i trzeba walczyć ze stresem z tym związanym. Pamiętaj musisz stawiać czoło wyzwaniom i nie uciekać od problemu. Masz spore możliwości tylko uwierz w siebie i będzie dobrze. Występ poniżej krytyki.

Obrońcy:

Michalina Sokalska: na początku zagubiona, wszystko robiła na stojąco, najgorsze jest to, że nie mogła trafić w krążek, później było ciut lepiej, ale dużo nie dokładności i błędy w ustawieniu. Bardzo dobra jazda na łyżwach, ale nie wykorzystuje niestety swoich możliwości na 100%.Występ poniżej przeciętnej.

Ewa Podracka: Grała krótko i nie wyglądało to najlepiej. Występ poniżej przeciętnej.

Kacper Niedźwiecki: Zagrał bardzo słabo, nie jeździł źle się ustawiał, wybijał krążki, nie ten sam zawodnik który jeszcze nie dawno zachwycał wola walki i determinacja w dążeniu do zwycięstwa. Strzelec bramki honorowej to jedyne, co mogę dobrego napisać. Występ poniżej krytyki.

Cyprian Popielarz: Grał na swoim poziomie, nie popełniał błędów, w ustawieniu było nawet nieźle. Za mało kreatywny w ofensywie. Występ dobry.

Napastnicy:

Mateusz Wojtkiewicz: Duży problem z emocjami. Musi nad tym zapanować. Grał w ataku i obronie na żadnej z tych pozycji nic nie pokazał. Szybkość to mankament Mateusza, musi nad tym popracować i to mocno. Występ poniżej krytyki.

Dawid Ziniewicz: Nie wiedział, o co chodzi, za kogo się zmienia gdzie jeździć, zagubiony przez cały mecz. Występ poniżej krytyki.

Oskar Kurnicki: Błędy w ustawieniu, błędy w zmianach, mało zaangażowany, jakiś nie swój w tym meczu. Jak miał okazję pojechać z krążkiem to zaraz zgubił. Występ poniżej krytyki.

Stasiu Białecki: Błędy w ustawieniu, zapominał gdzie ma być ze zmianami to samo. Nogi zamiast jechać stały. Zagrał również na obronie i tu było całkiem przyzwoicie, grał ciałem walczył, może to twoja pozycja. Występ poniżej przeciętnej.

Konrad Rygiel: Grał na 10 % swoich możliwości, bojaźliwy, schowany. Nie brał nic odpowiedzialności za swoją grę. Brakowało tego, co Konrad od zawsze posiadał woli walki. Występ poniżej krytyki

Mikołaj Dębogórski: Nawet nie źle miał okazję do strzelenia bramki, zabrakło siły w strzale. Ustawienie dobre, jeszcze trochę przestraszony. Występ przeciętny

Jakub Wala: Nawet nie wiem czy Kuba grał, wyglądało to jakby przyszedł na ślizgawkę, na ataku zupełnie bezproduktywny, wybijał krążki od siebie, nie poznawałem tego zawodnika. Grał również na obronie wyglądało to lepiej, nie dawał się kiwać jeden na jednego. Występ poniżej krytyki.

Pozdrawiam

BW

Podaj dalej:

Informacje

Najnowsze aktualności